liliowy krużganek
kocham moje rodzeństwo....

Kochane moje...długo mnie nie było..przepraszam ale staram sie rozdwoić roztroić i wogóle...teraz okres przejściowej aury...daje sie we znaki chorobowe i nie tylko...Dziś sobie tak patrzałam i słuchałam..i wogole obserwowałam...jak to dobrze że releacje między rodzenstwem są dobre,oczywiście nie śmiem twierdzić że nigdy sie nie kłócą...ale te potrójkroć problemy mnie czasami też przerastają....najważniejsze usidlić dorastającą corke lub syna-aby troszeczke pomogli mi być SPOKOJNĄ MAMĄ I TROCHĘ WYPOCZĘTĄ. Jak już pisałam mam 3 dzieci..tak i uważam że to dla mnie błogosławieństwo bo bez nich moje życie nie miałoby sęsu.....wszystkie przejściowe ,,fochy'' sie w końcu kończą..a zostaje problem....BO TY MNIE NIE ROZUMIESZ!!!tak tak dochodze do wniosku że nauczyłam sie z tym wspołgrać i dobrze sobie z tym radze...chyba...hahha ale działa...większość rodziców naprawdę kocha swoje dzieci, to jednak nie wiedzą oni, jak przekazać tę miłość nastolatkom, aby czuły się kochane i akceptowane, „ a jedynie atmosfera miłości od dzieciństwa poprzez okres młodości zapewnia prawidłowe kształtowanie się ludzkiej dojrzałości. Osoba ludzka udoskonala się tylko przez miłość, tylko tą drogą przyswaja sobie ludzkie wartości...” Jednym z błędów jaki rodzice, nauczyciele i wychowawcy najczęściej popełniają w stosunku do młodzieży, jest traktowanie nastolatków jak osób co prawda młodych, ale już dorosłych. Wiele osób, od których nastolatki są zależne, nie dostrzega ich dziecięcej potrzeby miłości i akceptacji. Nastolatki pragną również być dla kogoś ważne, chcą wiedzieć, że komuś na nich naprawdę zależy.A tym bardziej jak w życiu uczestniczy też rodzeństwo...
Jak dla mnie podstawą silnego związku z moim dzieckiem jest bezwarunkowa miłość. Tylko ona może zapobiec wystąpieniu takich problemów, jak niechęć, uraza, poczucie winy, strach lub brak poczucia bezpieczeństwa wynikający z przeświadczenia, że jest się kimś niechcianym. Tylko wtedy, gdy nasze relacje z moimi dorastającymi dziećmi budujemy na bezwarunkowej miłości, moge być pewna, że dobrze wywiązuje się ze swej rodzicielskiej roli. Bez tej podstawy nie jest możliwe zrozumienie młodego człowieka, kierowanie nim i kształtowanie jego zachowania...Budowanie więzi to radosny trud. Jeśli ja dziś znajdę czas dla dziecka, ono później dla mnie znajdzie czas. Gdy ja będę chciał je dziś posłuchać, później i ono będzie chciało mnie słuchać. Jeśli pokażę mu, że troszczę się o nie i ono zatroszczy się o mnie...budujemy i wzmacniamy...a ten maluszek ,,braciszek'' nie jest dla nich żadną przeszkodą..ponieważ im wiecej starszym poświecimy czasu na rozmowe i bycia z nimi,one bez problemu okazują miłość dla tego młodszego rodzeństwa..jak jest w moim przypadku..A WIĘC MAMY NIE BÓJMY SIE RELACJI RODZEŃSTWA...BO I TAK SIE KOCHAJĄ..

Tagi
Brak.
Aktualna ocena:
Twoja ocena została zapisana.
Komentarze
liliowy krużganek
( 09:45:02, 17.03.2013 )
oczywiste jest że rodzeństwo rywalizuje ze sobą a tym bardziej jak przychodzi dorastanie w tedy chyba z całym światem...jestem mamą 3 dzieciaczków i mam 34 lata;))pozdrawiam serdecznie
sonia
( 09:05:23, 16.03.2013 )
no tak małe dzieci mały kłopot duże dzieci duży kłopot;) pozdrawiamy cieplutko
musia
( 14:52:27, 15.03.2013 )
Do Mamuski, może była byś tak sympatyczna i zmieniła nicka, bo tak sobie dziś uświadomiłam czytając wpis Mamuśki, która jest z nami tu dłużej używa takiego nicka już więc by nie mieszać może coś innego może Mamuśka dwa czy coś ?
LadyMama
( 13:52:23, 15.03.2013 )
Dlatego podziwiamy że tak świetnie radzisz sobie z swoją trójeczką:) Zdradzisz nam ile masz lat? Bo wyglądasz na młodą osóbkę:) Pozdrawiamy
Mamuśka
( 13:02:23, 15.03.2013 )
Ja też ostatnio zastanawiałam się nad relacjami z rodzeństwem - tak ogólnie, bo wielu moich znajomych, wydawałoby się, że powinni mieć ze sobą świetny kontakt, bo duża rodzina, a nie lubią siebie wzajemnie, każdy żywi jakąś urazę, zwykle chodzi o pieniądze. Ja myślę, że to musi być wina rodziców, że ich dzieci mają ze sobą taki zły kontakt. Moi rodzice też nie są idealni, ale ze swoją siostrą mamy super kontakt
LadyMama
( 09:26:45, 15.03.2013 )
We mnie powolutku kiełkuje myśl o rodzeństwie dla maleńkiej, tata chciałby już, ja jednak wole jeszcze chwilkę poczekać;)
Dodaj komentarz
Twój nick:


Twój komentarz:


Podaj sumę dodawania 2+3:


Strona główna Księga gości moje anioły Licznik odwiedzin: 25222